Skip to content

Kvarner w Chorwacji ma ten sam problem, co niejeden dobry film, który przegrał w box offisie z czymś głośniejszym — bo z jednej strony sąsiaduje z Istrią i jej truflami, z drugiej z Dalmacją i Splitem czy Dubrownikiem, a sam leży sobie pomiędzy, mniej rozpoznawalny, choć wcale nie gorszy. W tej kategorii znajdziesz nasz przewodnik po regionie: górach wchodzących prosto do morza, wyspach, do których mało kto z Polski w ogóle dojeżdża, i Opatiji — miasteczku, w którym austriaccy i węgierscy arystokraci spędzali zimy, żeby uciec od śniegu w Wiedniu.
Sekret Kvarneru jest dosłownie geograficzny: masyw Učka i Gorski Kotar stoją jak ściana między morzem a kontynentem, blokując zimne powietrze znad lądu. Dzięki temu mikroklimat na wybrzeżu jest wyjątkowo łagodny, sezon turystyczny w Opatiji ciągnie się dłużej niż gdziekolwiek indziej w Chorwacji, a w tamtejszych parkach rosną kamelie japońskie, które w typowych warunkach środkowoeuropejskich by nie przetrwały. To właśnie podobieństwo do klimatu Riwiery Włoskiej sprawiło, że w XIX wieku zakochali się w Opatiji przedstawiciele europejskiej arystokracji — budowali tam wille, w których dziś mieszczą się hotele, i traktowali miasteczko jak swoje zimowe SPA. Podobno bywał tu regularnie Henryk Sienkiewicz, a i Piłsudski miał spędzać tu czas [SPRAWDŹ przed cytowaniem jako pewnik]. Do dziś widać to w architekturze — Opatija przypomina bardziej kawałek Wiednia przeniesiony nad morze niż typowy chorwacki kurort.
Jeśli szukasz Chorwacji bez tłumu ludzi robiących to samo zdjęcie w tym samym miejscu co wszyscy — to jest właśnie ten region. Sprawdź apartamenty w Kvarnerze, które sami wybraliśmy i które polecilibyśmy znajomym.