Skip to content

Dalmacja Południowa w Chorwacji to coś więcej niż Dubrownik, choć łatwo o tym zapomnieć, gdy miasto jest tak sławne, że przyćmiewa wszystko dookoła. W tej kategorii znajdziesz nasze teksty o samym Dubrowniku — prawie dwukilometrowych murach obronnych, wzgórzu Srđ z kolejką linową, z której miasto rozkłada się pod tobą jak mapa, czy Forcie Lovrijenac na skale tuż za starówką — ale też o tym, co jest dwie godziny promem dalej: o archipelagu, który większość turystów mija w drodze na lotnisko, nawet o tym nie wiedząc. Region ciągnie się przez ponad 150 kilometrów linii brzegowej, od Dubrownika przez półwysep Pelješac po wyspy Korčulę i Mljet, gdzie do dziś hoduje się ostrygi tą samą metodą od czterystu lat.
Historia jest tu gęstsza niż gdziekolwiek indziej w Chorwacji. Przez stulecia funkcjonowała tu niezależna Republika Dubrownicka — potęga handlowa i dyplomatyczna, która lawirowała między Wenecją a Imperium Osmańskim, zachowując niezależność tam, gdzie inni ją tracili siłą. To, co dziś oglądasz jako „stare miasto”, w dużej mierze zostało odbudowane po katastrofalnym trzęsieniu ziemi z 1667 roku, które zniszczyło większość ówczesnej zabudowy. Właśnie ta gęstość historii i monumentalność murów odróżniają region od sąsiedniej Dalmacji Środkowej, gdzie zabytki — jak pałac Dioklecjana w Splicie — wtapiają się w codzienne życie miasta zamiast stać za murami obronnymi.
Jeśli planujesz tu wyjazd tylko na „zobaczyć mury i zdjęcie ze Stradunu” — popełnisz błąd. Ten region ma drugie dno, do którego trzeba dopłynąć promem albo po prostu zostać dłużej niż typowe dwa-trzy dni. Sprawdź apartamenty w Dalmacji Południowej, które sami wybraliśmy i które polecilibyśmy znajomym.