Kategoria: Istria
Istria w Chorwacji to region, który naprawdę wygląda jak inny kraj wciśnięty w granice jednego — czerwona ziemia, winnice na wzgórzach, cyprysy przy drogach, momentami bliżej Toskanii niż wyobrażenia o typowo dalmatyńskim wybrzeżu. W tej kategorii znajdziesz nasze teksty o Puli z rzymskim amfiteatrem, który wciąż działa jako scena, o Rovinju — mieście, które do końca XVIII wieku było wyspą — oraz gotowe pomysły na jednodniowe wycieczki w głąb półwyspu, gdzie w promieniu góra półtorej godziny jazdy zmieści się śniadanie z widokiem na morze i obiad pośród winnic, pod miasteczkiem wiszącym na szczycie wzgórza.
To, co odróżnia Istrię od reszty chorwackiego wybrzeża, ma korzenie w historii: region przez wieki należał do Wenecji, potem do Austro-Węgier, po pierwszej wojnie światowej do Włoch, a do Jugosławii trafił dopiero po drugiej — i wcale nie spokojnie, bo spora część włoskojęzycznej ludności wyjechała wtedy na zachód w tak zwanym eksodusie istryjsko-dalmatyńskim. Stąd dwujęzyczne nazwy miast (Rovinj/Rovigno, Poreč/Parenzo), włoski obok chorwackiego w menu i architektura, która momentami wygląda jak wyrwana z Wenecji. Ta historia przekłada się też na kuchnię — zamiast dalmatyńskiej prostoty (ryba, oliwa, sól) Istria stawia na trufle, risotta i wina, bliżej ambicji Piemontu niż Splitu.
Region jest też wyjątkowo dobrą bazą wypadową — nigdzie indziej nad Adriatykiem nie znajdziesz tak gęsto upakowanych, a jednocześnie tak różnych od siebie miejsc w promieniu jednej, może półtorej godziny jazdy. Nie musisz zmieniać noclegu, żeby codziennie mieć zupełnie inną wycieczkę: rano zwiedzanie, po południu plaża, wieczorem winnica.
Jeśli szukasz Chorwacji, która zaskakuje nawet tych, którzy myślą, że już wszystko widzieli nad Adriatykiem — to jest właśnie ten region. Sprawdź apartamenty w Istrii, które sami wybraliśmy i które polecilibyśmy znajomym.